JEŚLI SZUKASZ CZEGOŚ NA STRONIE ZWYCZAJNIE NAPISZ TO I WCIŚNIJ ENTER. WCIŚNIJ ESC ABY WYJŚĆ Z WYSZUKIWANIA

Dobry Architekt i pochwała konsekwencji.

Mam taką koleżankę. Strusiem jest pędziwiatrem. Nie zagrzeje miejsca dłużej niż rok. Wierna jedynie ludziom, nie przestrzeniom. Jeśli chodzi o to drugie, wierność przejawia się ciągłym głodem zmiany. Gdzie tu Dobry Architekt? Jeszcze chwila.

Agnieszka w chwili mego ostatniego kontaktu z nią, działała jako wolontariuszka na wyspie Lesbos, niosąc pomoc uchodźcom. Po powrocie do Wrocławia (jest z Warszawy) obroni Doktorat, a już interesuje się programem w Azerbejdżanie lub Armenii.
Czy to wpis o projektowaniu wnętrz? Wbrew pozorom tak. Z innym podejściem. Jest to przede wszystkim pochwała konsekwencji. Pochwała odwagi urządzania przestrzeni według prawdziwych, własnych potrzeb. Agnieszka tak urządza sobie przestrzeń życiową, jak jej podpowiada własna natura. Nie chodzi tu o to, że namawiam, do rzucenia wszystkiego i wyjazdu w Bieszczady. A może? Jeśli jednak jesteś w przeciwieństwie do Agnieszki, przywiązany do wnętrz, nie widzę konieczności ciągłej gonitwy za stylem, zaspokojeniem krytyków, posiadaniem tego, co mają sąsiedzi. Mieszkaj, tak jak marzysz. Uwaga jednak. Tu pojawia się Dobry Architekt. Rozważ współpracę.

dobry-architekt-i-pochwala-konsekwencji-2
  zdj. Jan Sołyga

Jeśli współpracujesz z (zaznaczam Dobrym) Architektem wnętrz, pomoże Ci on w ubraniu Twych pasji i marzeń w ergonomiczną i użytkową przestrzeń, jednocześnie dbając o urodę i spójność rozwiązań. Co to ten Dobry Architekt? Trudno jest odpowiedzieć jednoznacznie. Może kto nim nie jest. Dobrym Architektem nie jest ten, kto narzuci Ci swój własny styl. Nie ma nic złego w posiadaniu własnego stylu, ale jeśli mówisz, że przepadasz za kolorami, a tenże wmawia Ci, że na topie jest biel i on Cię nią opromieni i ozłoci i będziesz najszczęśliwszy. Przebąkujesz, że może chociaż trochę błękitu, a Architekt jakby wcieleniem Królowej Śniegu był, najchętniej wjechałby saniami ciągniętymi przez cztery śnieżnobiałe konie do Twego salonu, najchętniej na miejsce telewizora, bo telewizor, chociaż uwielbiasz, to jednak we wnętrzu wychodzi kiepsko. I wmawia Ci Architekt, że owszem nie ma się czego wstydzić, każdy  lubi czasem rzucić okiem na seriale brazylijskie, ale nie. To nie, nie jest dobrym Architektem. Z drugiej strony Dobrym Architektem nie jest też ten, który przyklaśnie każdemu Twemu marzeniu bez zadawania pytań. Taki, który zaprojektuje w Twoim wnętrzu żelazny fotel inspirowany „Grą o tron” , nie pytając czy przypadkiem nie masz jakiegoś dwuletniego dziecka na stanie, nie, nie jest Dobrym Architektem.
Dobrym Architektem jest natomiast ten, który wystruga z Twoich preferencji wnętrze na Twoją miarę. Z całą mocą konsekwencji wykona spójne wnętrze ale nie zawaha się również wyperswadować Ci absurdów.

dobry-architekt-i-pochwala-konsekwencji-4
zdj. Jan Sołyga

Wracając do Agnieszki. Agnieszka lubi zmieniać miejsce swego pobytu. Nie przywiązuje się do budynków czy wnętrz i choć podróżowanie wymaga wysiłku, jest szczęśliwa w bezkresnych i ciągle nowych przestrzeniach. To też jest konsekwencja godna pochwały. Żyje i urządza się w zgodzie z własną naturą.

dobry-architekt-i-pochwala-konsekwencji-3
zdj. Jan Sołyga

Tak samo należy postępować z urządzaniem każdej osobistej przestrzeni. Jeśli jednak marzy Ci się basen  (chyba wszystkim się marzy) w M2 w budynku z lat 60. i nie zważając na sugestie przyjaciół, że może jednak akwarium, zamierzasz dopiąć swego lub jeśli rzucasz się na puszki z czerwoną farbą niczym klienci Lidla na torebki Wittchen i mimo pretensji reszty domowników, łokciem torujesz sobie drogę do kasy w sklepie z artykułami budowlanymi, może pomyśl o zatrudnieniu Dobrego Architekta.

P.S. Zdjęcia udostępnione dzięki uprzejmości Agnieszki Wierzbickiej.

  • http://www.lipinski-kamil.pl/ Kamil | lipinski-kamil.pl

    Konsekwencja jak widać niejedno ma imię :)
    Można codziennie chodzić do biura i projektować ładne wnętrza albo wyjechać w dal i otaczać się ładnymi krajobrazami. Dwa style życia, które się wzajemnie mogą przenikać.

    • http://www.hellofromhome.pl HellofromHome

      A tu poruszasz piękny temat. Myślę, że większość z nas chciałaby pracować zdalnie np. na Bali :)

  • http://www.botanical.pl/ Ewelina|LeśnyProjekt

    Mi się zdarzyło już 3 razy rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady ale zawsze coś niestety mnie stamtąd wywabiło 😛

    • http://www.hellofromhome.pl HellofromHome

      No właśnie. Te nasze „wywabiki” i „zawszecosie” :) Każdy je ma. A Bieszczady takie piękne…:D

      • http://www.botanical.pl/ Ewelina|LeśnyProjekt

        No dokładnie 😛 a miałam już załatwioną dobrą pracę 😀 ale jeszcze tam wrócę kiedyś.