JEŚLI SZUKASZ CZEGOŚ NA STRONIE ZWYCZAJNIE NAPISZ TO I WCIŚNIJ ENTER. WCIŚNIJ ESC ABY WYJŚĆ Z WYSZUKIWANIA

Babcine mieszkanie. To mit.

Pani Michalina w wieku 81 lat marzyła o nowej, czerwonej sofie. Kobieta pełna energii i siły życiowej. “Babcine” mieszkanie nie pasowało do jej temperamentu.

Pamiętam, że podczas pobytu w Stanach , byłam zdziwiona, gdy do restauracji, weszło 5 kobiet w wieku około 70 lat. Z gromkim śmiechem zamówiły drinki i tak spędziły parę godzin. Pora była późno wieczorna, a Panie doskonale bawiły się w swoim towarzystwie. I nikt się temu nie dziwił.  Zażywały życia w wieku, w którym zabawa byłaby w Polsce nie do pomyślenia. W wieku wycierania wnukom nosów i regularnych wizyt na cmentarzu.
Mam wrażenie, że istnieje w Polsce niesprawiedliwy mit, który dotyka kobiety w pewnym wieku. Na dodatek w wielu dziedzinach. Często taka zmiana i postrzeganie kobiety wiąże się z nastąpieniem wnuków.  Przyglądam się tym bezwarunkowym zmianom w dziedzinie, z którą mam zawodowo najwięcej do czynienia, czyli Architekturze wnętrz.

Co to jest to “babcine mieszkanie”? Czy to lokal opalany węglem, czy może taki z meblościanką albo szafą gdańską? Może obowiązkowy podłokietnik do obserwowania pomniejszych skandali podwórkowych jest wyznacznikiem takiego mieszkania? Już wiem. Obowiązkowe radio.
To przykry mit. Starsze kobiety, to często osoby o wielu zainteresowaniach, czynne zawodowo, uczęszczające na zajęcia Uniwersytetu Trzeciego Wieku.  Zupełnie więc nie rozumiem, dlaczego ich mieszkania mają być w jakikolwiek sposób zacofane, czy zaniedbane. Mam wrażenie jednak, że tak właśnie starsze kobiety i ich mieszkania są w Polsce traktowane. Wydaje mi się, że czas już zmienić postrzeganie mieszkania osób starszych, jako lokalu drugiej kategorii. Przestańmy się dziwić temu, że kobieta w wieku 70 lat, chce zrobić generalny remont mieszkania. Przestańmy oczekiwać, że jedyne, co może ze swoim mieszkaniem zrobić, to przekazać je potomnym. Zacznijmy doceniać, wspierać i zachęcać do nauki języków, rozwijania pasji. Zachęćmy do zrobienia remontu, w każdej dziedzinie. Uważam, że “babcine” (czyt.przestarzałe) są nasze poglądy, nie mieszkania naszych babć.
Mieszkanie Pani Michaliny przeszło gruntowny remont, łącznie z wymianą stolarki zewnętrznej.

SONY DSC
Sofa Pani Michaliny.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Mieszkanie Pani Michaliny przeszło gruntowny remont, łącznie z wymianą stolarki zewnętrznej, wymianą podłóg, tynków i okładzin ściennych. Ze skrajnie zaniedbanego (choć ukochanego) mieszkania stworzyliśmy jasne, energetyczne wnętrza. Dostosowaliśmy łazienkę do potrzeb Inwestorki. Wymarzona, czerwona sofa nadała rytm pozostałym zmianom. Pani Michalina chciała mieszkać energetycznie, ale nie pompatycznie. Słuchaliśmy.

 

  • http://www.lipinski-kamil.pl/ Kamil | lipinski-kamil.pl

    Problem pojawia się w momencie kiedy babcia samodzielnie zabiera się za aranżację i brakuje jej wsparcia z zewnątrz. W tej sytuacji wnętrze urządzone ze smakiem może się przerodzić w pseudonowoczesny koszmarek. Dlatego nieodzowna jest pomoc architekta który doradzi i podpowie jakie jest najlepsze rozwiązanie.

    • https://www.hellofromhome.pl HellofromHome

      Masz rację 🙂 Samodzielne zmiany są ryzykowne, ale od wykonania niewielkiej zmiany, do poproszenia o pomoc specjalistę, jest jeszcze ogromna przepaść, która zwie się “a po co mi na starość?” I z tym się nie zgadzam! Dlatego… zachęcajmy.